Ciekawostka!!! Historia kosza na smieci

Jak łatwo się domyślić, problem ze śmieciami zaczął się w zamierzchłej przeszłości (śmiecili już nasi przodkowie sprzed 8-9 tysięcy lat!). Obecnie mamy dziesiątki rozmaitych typów pojemników na śmieci. Wiele z nich służy do segregacji odpadów, a inne, bardziej eleganckie, pasują przykładowo do biur. Dawniej śmieci trzeba było pozbyć się z domu, a co dalej działo się z nimi, nikogo specjalnie nie obchodziło.

 

Większość odpadów była odpadami organicznymi szybko rozkładającymi się i nieszkodzącymi środowisku. Ludzie najczęściej zostawiali po sobie resztki jedzenia, odchody, popiół z ognisk, zepsutą żywność, uszkodzoną broń lub narzędzia. Nie były to wielkie ilości.

Kiedy w starożytności powstawały pierwsze duże cywilizacje odpady budowlane oraz spożywcze bardzo często były po prostu wywożone poza granicę osady. Najczęściej śmieci zbierane były w różnego rodzajach naczyń, a potem wywożone, wyrzucane i zakopywane.

Pierwszym krajem, który zadbał o uregulowanie kwestii związanych ze śmieciami były Ateny. Przepis wydany w roku 320 p.n.e. wskazywał, że śmieci mają być wywożone przynajmniej w odległości jeden mili od miasta. Zdarzało się jednak, że odpady podobnie, jak w późniejszym średniowieczu były wylewane bezpośrednio na ulice, przez okno.

Taka ilość brudu prowadziła w konsekwencji do epidemii zbierającej tragiczne żniwo. Śmieci dla wielu średniowiecznych miast stały się poważnym problemem (w jednej z francuskich kronik z XIV wieku czytamy, że za murami Paryża usypano górę z odpadów tak wysoką, jak brama wjazdowa do miasta).

Pod koniec średniowiecza w niektórych miastach Europy Zachodniej sytuacja polepszyła się. Powstały specjalne „przedsiębiorstwa” zajmujące się wywozem odpadów za miasto. Czyszczono też co jakiś czas ulice i studnie, zakazywano wyrzucania śmieci na ulicę, do studni i strumieni (w XV wieku w Kolonii zakazano hodowli świń w mieście, wyjątek zrobiono tylko dla piekarzy i piwowarów). We Florencji istniały dwa cechy rzemieślnicze odpowiedzialne za czystość: śmieciarze i czyściciele kanalizacji. W Paryżu funkcjonował cech śmieciarzy, którzy usuwali z uliczek odchody gromadzące się w ciągu dnia. W kolejnych latach wprowadzono przepisy mające na celu poprawę sytuacji – zakazano hodowania zwierząt w miastach, powoływano coraz więcej osób związanych z gospodarką śmieciami i zaczęto zwracać uwagę na higienę.

Co ciekawe w Warszawie powstała nawet Góra Gnojowa w okolicy skarpy wiślanej, która została utworzona przez mieszkańców pozbywających się nieczystości.

Również w Warszawie w 1540 roku powołano straż sanitarną, która miała na celu dbanie o czystość na ulicach.

Wciąż jeszcze nikt nie znał kosza na śmieci.

Rewolucja przemysłowa w XIX wieku przyniosła jeszcze większe ilości śmieci. W Anglii powstała pierwsza spalarnia śmieci. A we Francji Eugene Poubelle wprowadził prawo, które nakazywało umieszczać śmieci w specjalnych pojemnikach przy budynkach. Właśnie ten moment uznaje się za wprowadzenie do miast kosza na śmieci. Można powiedzieć, że ten kosz był takim koszem-dziadkiem. Przodkiem tych, których teraz używamy. Wprowadzone prawo zakładało też segregację śmieci. Nie jest to więc współczesny wymysł.

Bez wnikania w szczegóły można podać, że przez pewien czas w Berlinie cieszył się popularnością system Schlossky’ego (worek azbestowy w metalowej skrzynce), systemy skrzyn­kowe (zabieranie pełnych i zostawianie pustych) – Rohreckego w Berlinie oraz „Koprophor” Hartwicha w Wiedniu. Wiele zalet miały również inne podobne systemy – „Salubrita” w Kolonii oraz „Universal”, stosowany we Frankfurcie. Te ostatnie używały specjalnych wozów do bezpylnego opróżniania pojemników.

Podobny system małych „skrzynek metalowych, oddanych pp. Właścicielom realności do składania popiołu i śmie­ci” wprowadzony został w Krakowie w pierwszych latach XX w. Rozporzą­dzenie magistratu zabraniało niszczenia skrzynek i wrzucania do nich gruzu, ziemi, śniegu itp., a nieprzestrzeganie tego groziło „grzywną od 2 do 200 koron albo karą aresztu od godzin 6 do dni l4″1.

Odmienny sposób gromadzenia śmieci zastosowano w Charlottenburgu i stąd zwany on jest systemem charlot­tenburskim. Jego podstawą był proces segregacji śmieci już w kuchni. W tym celu do każdego mieszkania dostarczano komplet trzech pojemników przezna­czonych do gromadzenia odmiennych grup odpadów: resztek pokarmu, popiołu i drobnych śmieci oraz odpadów mają­cych wartość dla przemysłu, a każda z tych grup była odpowiednio zago­spodarowana. By jednak system mógł spełniać swoją funkcję, poprzedzony został stosowną akcją informacyjną.

Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. W połowie XX wieku w Kanadzie Harry Wasylyk wynalazł worki na śmieci, które znamy do dziś. Pomagają one utrzymać kosze w czystości.

 

Współcześnie mamy dziesiątki typów pojemników na śmieci. Niektóre z nich pomagają nam segregować śmieci. Inne są bardzo eleganckie i pasują do biur. Mają specjalne kolory, żebyśmy wiedzieli, gdzie wrzucać odpady do recyklingu. Są kosze małe i kosze duże. W Polsce powstał niedawno BINe. To specjalny kosz, który rozpoznaje odpady i sam je segreguje. Pojemniki na śmieci wciąż są rozwijane i zwiększają naszą wygodę. Jednak problem z ogromną ilością śmieci wciąż jest aktualny. Może nawet dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek

 

 

Przypisy:
  1. Przegląd Komunalny nr 5/2018